Wiele placówek medycznych, gabinetów lekarskich i innych firm usługowych takich jak np. salony urody boryka się codzienne z problemem nie zjawienia się klienta na umówionej usłudze. Problem polega na tym, że taki klient nie dość, że z jakiegoś powodu nie odmówił wizyty to będzie się wstydził umówić kolejny raz! Tracimy podwójnie!

Jak trudno jest pozyskać klienta? Bardzo trudno. A jak łatwo go stracić? Bardzo łatwo. Nie wolno dopuszczać do tego, by pozyskani klienci znikali. To dzięki nim mamy systematyczne dochody w firmie. Niestety wiele osób, które umówi się na wizytę ( np. do fryzjera lub na badanie lekarskie ) nie odmawia jej i później najzwyczajniej w świecie drugi raz już nie przychodzi. Dla przykładu prywatne palcówki medyczne tracą w ten sposób około 10% klientów, a publiczne nawet do 30%! To samo tyczy się innych firm usługowych. W zależności od branży może to się różnić, jednak nie od dziś wiadomo, że klientów można tracić z różnych powodów, a ten to jeden z nich. To właśnie dlatego nie wolno lekceważyć żadnego powodu porzuceń usług świadczonych przez nasza firmę.

Proszę sobie wyobrazić, że wiele osób w momencie, gdy ma zadzwonić i odmówić wizytę odkłada tą czynność na później. Później w tym przypadku oznacza nigdy. Udowodniono, że jeżeli klient miałby możliwość łatwego przełożenia wizyty na inny termin, to zrobiłby to. Najlepiej, gdyby było to możliwe bez telefonowania, w każdym momencie i bardzo szybko, aby nie powodowało odłożenia tej czynności na później.

Rozwiązanie jest proste. System infilo pozwala na przełożenie teminu lub odmówienie go za pomocą jednego dotknięcia przycisku na telefonie komórkowym. Dzięki temu zwalania się termin w elektronicznym kalendarzu, a inni klienci mają możliwość umówienia się w to miejsce. Wszystko dzieje się za kontrolą lub całkowicie automatycznie, dzięki czemu odciążony od pracy zostaje personel, a czas zostaje wykorzystany efektywniej.

Co najważniejsze – roczny koszt takiego systemu, w którego skład wchodzi kompletne narzędzie do umawiania klientów i zarządzania nimi to tyle, ile firma traci na 2-4 klientach miesięcznie, którzy nie pojawią się na usłudze. Roczne oszczędności można liczyć w tysiącach złotych, a mogą one wynieść nawet tyle, co półtoczna pensja dla jednego pracownika.